18 października 2014

San Salvador




 Po meczacej i trwajacej 30 godzin podrozy udalo nam sie dotrzec do stolicy Salwadoru. Po spaniu na lotnisku i 12 godzinach w samolocie bylismy naprawde padnieci. Jedyne o czym myslelismy to poloyc sie spac-i dokladnie to zrohilismy po dotarciu do hotelu.
Z rana ruszylismy na zwiedzanie San Salwadoru i wlasciwie po 4 godzinach skonczylisny. Bo niewiele wiecej mozna tu zobaczyc. Mielismy jeszcze zaliczyc ogrod botniczny,ktory mocno byl polecany w przewodniku. Jednak jak tylko wsiedlismy do taksowki rozpadalo sie strasznie i taksowkarz ostrzegl nas ze juz do konca dnia bedzie tak lalo,wiec musielismy zmienic olany. Co prawda po 2 godzinach sie rozpogodzilo,ale nie podejmowalismy juz kolejnej proby zobacsenia ogrodu. Zrobilismy zakupy i poszlismy cos zjesc.PPoki co kazdemu sie bardzo podoba, a dziewczyny  sa zachwycone pogoda-jest okolo 30 stopni ale na szczescie wilgotnosc niewielka. Dzisiaj udalo nam sie tez kupic bilety na jutro do Guatemala city, wiec o 5 w nocy ruszamy dalej.




1 komentarz: