22 lipca 2009

Afterparty




Znowi pisze, bo zaraz wyjezdzamy z Manili, a tutak w guesthousie mam w miare dobre polaczenie, nie wiem jak bedzie potem.
Wczorajszy dzien w Manili byl niesamowity. Po przylocie ruszylismy na miacho cos zjesc i poogladac. Ogolnie Manili jest syfiasta, brudna i biedna. Wszedzie jest pelno zebrakow, a dzieci sraja na ulicy do kanalow. Jest jednak na co popatrzec, dla mnie osobliwoscia sa jeepney'e, czyli pozostale w spadku po amerykanach jeepy przerobione na cos w stylu autobusow-sa bardzo kolorowo malowane i oryginalne - zobaczyciena zdjeciu. W Manili nie ma za duzo zabytkow, wlasciwie jest tylko stary fort Intramuros, Kosciol sw Augusta i Park Rizala - nam udalo sie to zwiedzic w 3 godziny - wracajac zlapala nas ulewa, ktora postanowilismy przeczekac pod jakims daszkiem. Zobaczyl to pewien filipinczyk i zaprosil nas do srodka do budynku zebysmy tam przeczekali. Jak sie okazalo byl to budynek najlepszegu uniwersytetu w Manili, a on byl jednym z najlepszych prawnikow w miescie. Filipinczycy sa bardzo gtoscinni i Ci tu tez wczuli sie bardzo w role, oprowadzali nas po uniwersytecie, a potem poinformowali ze zaprasza na s na spotkanie prorektor uczelni, ktory ma zamiar w przyszlych wyborach kandydowac do urzedu prezydenta:) ostatecznie nie udalo mu sie dotrzec na spotknie z nami;) ale poznalismy jgo brata i tego prawnkia blizej, posiedzielismy troche przy jakichs tutejszych specjalach (ciasta z owocow o ktorych pierwzy raz slyszalem), a potem oni zaproponowali nam ze wezma nas na impreze:) ok 21 odebrali nas z GH i zabrali pokazac Manile noca. Bylo bardzo smieszne i mielismy impreze sponsorowana przez prawnik0w:) Wiecej ludzi w klubach pojawilo sie wlasciwie dopiero ok 12, atmosfera byla troche jak na wroclawskim rynku. Ja sie swetnie bawilem a nowi znaomi zaproponowali kolejna impreze po naszym powrocie do Manili:)
Zbieram sie w droge - ruszamy do ALaminos i Parku 100 wysep - chcemy ena wynajac tylko dla nas:D pzdr

2 komentarze:

  1. we Wrocławiu też gorąco i też śmierdzi:)a praca dla fizjoterapeutów tam jest?:)trzymajcie się i ogarniajcie jak najwięcej, Kaśka wracaj, LG czeka:)pozdrawiam, Edyta

    OdpowiedzUsuń
  2. No wlasnie podobno tez maja sporo fizjoterapeutow, wiec lepiej zostan w Polsce, tam przynajmniej dzieci nie sraja na ulicach na chodnik;)

    OdpowiedzUsuń