13 sierpnia 2009

zolwie, rekiny, biale plaze - malaysia truly asia









Jestem juz w Tjlandii. Ostatnie 4 dni spedzilismy na wyspach Pualu Perhentian w Malezji -jak dla mnie wypas. Bialy jak snieg piasek, przejrzysta cieplutka woda, fajne miejsca do nurkowania-nocleg za 7 zloty:p no i moj ukochany seafood:) Troche szkoda bylo wyjezdzac,ale coz - czas nas troche goni.
Bedac na wyspie wykupilismy sobie objazdowa wycieczke po najlepszych miejscach do snorklowania w okolicy - pierwszy raz w zyciu plywalem z rekinami, co prawda byly to rekiny rafowe, ale i tak niektore z nich osiagaly ponad 2 metry-fajnie sie je gonila jak majestatycznie i bez pospiechu odplywaly a mi brakowalo tchu zeby je dogonic. Byly tez zolwie morskie - 3 razy wieksze niz te z ktorymi plywalem na Hawajach|:) Ogolnie fajnie spedzony dzien.

Na wyspie poznalismy tez dwoch Amerykanow0-jeden z nich urodzil sie w Polsce i w wieku 10 lat wyemigrowal-bardzo fajni ludzie, super spedzalo nam sie razem czas (pozdro dla Charliego i Steve'a).

Trzeba bedzie kiedy pomyslec o powrocie na te wypsy. Z ta wiedza ktora mam mozna rozlokowac sie na wlasciwie bezludnej plazy, jesli odpowiedznio wczesnije zarezerwuje sie miejsce w konkretnym hotelu.

Dzisiaj po calonocnej podrozy dotarlismy do Krabi w Tajlandii - troche padnieci po przejezdzi z Malzeji odlozylismy wszystkie plany na jutro. Mamy juz wykupiony wyjazd na wypsy Kho PHi Phi(te na ktorych boski LeoS gral w filmie The BEach;) a co potem to jeszcze zdecydujemy bo so roazne propozycje. Plan jest napiety bo pozostalo nam juz tylko 13 dni w Tajlandii - niestety. a poem 4 dni w H-K...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz