Imprezka w Sihanoukville
 |
| Widok z bungalowu |
 |
| ukochane shake;usie |
 |
| bajkowa woda |
 |
| kolacyjka |
Ostatnie 4 dni przesiedzilismy na wyspie Koh Ron, polozonej ok 10km od wybrzeza Kambodzy. Nie spodziewalem sie tego co zobaczylem - pozytywne zaskoczenie. Przepiekne plaze, super pogoda, upal ok 40 stopni, codziennie na kolacyjke swiezy seefood za darmoche. Czego chciec wiecej. Ciezko bylo wyjezdzac, ale pojutrze mamy juz samolot powrotny do Sajgonu, wiec trzeba ruszac dalej. Nie bede wiecej pisal. Miejsce jest bajkowe i bardzo dziewicze. Boje sie, ze za pare lat moze tam tez dotrzec bardziej zaawansowana turystyka w postaci 5cio gwiazdkowych hoteli. Wiec jesli komus sie spodobalo i chce sie wybrac to trzeba sie spieszyc.
PS - w Sajgonie juz bylem, wiec raqczej posta stamtad nie bedzie. Widzimy sie wiec niedlugo w Polsce. Dzieki za czytanie bloga i komentarze!!
Kolory - MAGIA!!!
OdpowiedzUsuńPablo zabiles mnie ta plaza...ja tutaj z przyjacielem parasolka za pan brat a ty mi z takimi fotami wypalasz!!!!!ale super ze tobie super!!!:D
OdpowiedzUsuńPrzez ostatnie 2 h pochlonelam blog jak dobra ksiazke podroznicza. Na pewno w jej recenzji powinno znalezc sie jedno slowo: ZACHECAJACA!:D
OdpowiedzUsuń