17 lipca 2012

Phnom Penh



    Phnom Penh jest stolica Kambodzy jednak z relacji wielu osob slyszelismy, ze nie ma sensu zostawac tutaj na dluzej, gdyz niewiele jest do zobaczenia, a samo miasto tez nie ma specjalnego klimatu. I te opinie sie potwierdzily - bylismy tutaj praktycznie jedna noc i pol dnia, ale wystarczylo na zobaczenie najwiekszych atrkacji miasta - Palacu Krolewskiego i Wiezienia S-21. Wieksze wrqzenie wywarlo wizienie, w ktorym za rezimu khmerskiego zabito 20 tys mieszkancow kambodzy, podejrzewanych o spiskowanie przeciwko rezimowi. Wiezienie zostalo stworzone w przeksztalconej w tym kierunku szkole - przytlaczajace wrazenie robia sale lekcyjne, w ktorych wywieszono zdjecia zamordowanych tam ludzi. To miejsce jest zdecydowanie godne polecenia. Mozna tez pojechac na polozone pod miastem Killing Fields, na ktorych chowano zamorodwanych w wiezieniu. My jednak po sporej dawce emocji z wiezienia, postanowilismy odposcic sobie pola smierci. tego samego dnia co zwiedzalismy pojechalismy do oddalonego o 240km Sihanoukville, skad nastepnego dnia mielismy sie udac na rajskie wyspy...

1 komentarz:

  1. Nie wiem czy to Twój aparat, czy to naturalne oświetlenie, ale kolory są niesamowite!:)

    OdpowiedzUsuń