6 lipca 2012

Vientiane

Buddha Park



Luk triumfalny

   Vientiane jest stolica laosu i w opinie wielu osob, ktore spotkalismy po drodze, miastem ktore nie ma wiele do zaoferowania. rzeczywiscie, porownujac z innymi miejscami, ktore w tym kraju widzialeimsy, wypada dosc blado., jednak my bylismy tam tyl;ko jeden caly dzien, wiec akurat tyle, zeby nie zdazyc sie znudzic. Zrobilismy spacer po miescie, zaliczajac pare Watow (swiatyn buddyjskich), ulice nazywana Polami Elizejskimi wschodu z imponujacym lukiem triumfalnym, wieczor spedzilismy podziwajac zachod slonca nad Mekongiem oraz pojechalismy do oddalonego o 30 km od centrum miasta "buddha Park" ufundowanego przez bardzo religijnego milinoera, ktory duzo kasy wydal na jego "wyposazenie" poisagami buddy oraz znalazl sporo sponsorow, ktorzy ten zakupili posazki boga. Podsumowujac Vientiane nie zachwycilo, bylo po prostu krotkim przystankiem na naszej drodze do Bangkoku. Jesli chodzi natomiast o sam Laos, to panstwo nas zachwycilo - swoimi widokami, ludzmi, wszedzie panujacym spokojem, luznym podejsciem do wielu spraw, pokazaniem, ze mozna zyc z usmiecham na twarzy na codzien, mimo najwiekszej biedy. Uwazam je za bardzo niedoceniany kierunek jesli chodzi o Azje Pld-Wsch, ale moze to lepiej, bo na pewno przez to jest bardziej dziewiczy, mnie zepsuty przez turystyke i po prostu piekny. Polecam kazdemu!!

2 komentarze: