5 czerwca 2012

Cu Chi tunnels i Sajgon

                                Zmutowane plody z czasow wojny - wplyw tetrahydroksydibenzylodigoksyny( Orange Agent)
                                                            Wietnamczyk sie wcisnal....
                                             .... ja utknalem  (Maryska!!!!!:DD)
                                                                      W tunelu
                                                Przelazenie przez ulice
                                                        Muzeum wojenne

       Na drug dzien pobytu w Wietnamie przewidzane bylo zwiedzanie tunelow w Cu Chi, gdzie w czasie wojny z USA na obszarze ok 250 km metrow kwadratowych przed wojskami amerykanskimi chowaly sie liczne grupy mieszkancow tamtego regionu oraz zolnierzy wiet-kongu. Sama wycieczke musialem zarezerwowac z agencja turystyczna, gdyz na wlasna reke wyszloby nawet 5 razy drozej. Takie wyjazdy to nie moj klimat, ale jak sie podrozuje w pojedynke, to czasem trzeba zacisnac zeby. Z reszta po dojechaniu na miejsce okazalo sie, ze nawet jadac w pojedynke utknal bym z tlumami amerykanskich wycieczek. A same tuneliki malusie, przez jedno wejscie sie nie zmiescilem( te oryginalnych rozmiarow;)), a takie pod turystow juz bylo spoko - na kuckach dalem rade przeczapac w takim 30metrow. Jednak naprawde nalezy wietnamczykow podziwiac za walke w takich warunnkach. Tunele mialy 3 pietra; gorne na 5m glebokosci, srodkowe na 7metrach a najnizsze na 9m. Ciemno, goraco i niebezpiecznie... a takie tunele to byly prawdziwie podziemne miasta - z studniami, awaryjnymi wyjsciami do Mekongu czy fabryka butow. Ogolnie musze wycieczke na plus ocenic.
  Po powrocie czekal na mnie umowiony wietnamczyk,z  ktorym zrobilem 2h tour po miescie, ze zwiedzaniem glownych zabytkow. NIe ma ich za duzo, wiec skonczylismy nawet wczesniej, bo po raz drugi nie udalo mi sie dostac do muzeum Ho chi Minha - wczoraj, dlatego ze w poniedzialki zamkniete, a dzisiaj, bo mialem koszulke bez rekawkow ( wszystkim znana jako "szmate";))  -  w takiej nie wpuszczaja, bo za duzo ciala widac. Ho Chi Minha najwidoczniej traktuje sie tutaj jak Boga, bo do tej pory tylko w miejscach sakralnych slyszalem o takich obostrzeniach...
  Po objezdzie miasta poszedlem kupic plecak, bo niestety moj tragarz zostal w PL i musze w czyms nosic wode i przewodnik ;))) tak wiec, zakupilem oryginalnie podrobiony plecak North Face za 6 dolarow - troche zdzierstwo;) Pozniej tradycyjnie pod wieczor jakas kolacyjka - na razie oszczedzam zoladek i za bardzo nie szaleje z wietnamska kuchnia:) i na wieczor mialo byc kino, ale okazalo sie ze w Wietnamie tez maja studenckie wtorki i dzieciarnia wykupila wszystkie bilety:((
  Jeszcze na koniec napomkne o slynnym przechodzeniu przez ulice w wietnamie. No wiec zasad nie ma zadnych, bo czy skrzyzowanie ze swiatlami czy bez to wietnamczycy i tak maja to w dupie, a jakby ich sie zapytac, to pewnie nawet by nie wiedzieliby,  na ktorym kolorze sie jedzie, a na ktorym czeka;) Zatem, zeby przejsc przez ulice, trzeba wyczuc moment, kiedy jest troche luzniej od motorkow, wtedy wbic na jezdnie i isc jednostajnym tempem - kierowcy sami Cie omina, nie mozna robic zadnych gwaltownych i niespodziewanych ruchow - moze to doprowadzic do kleski w postac przejechania po Twojej nodze itd;)) Ogolnie nie ma sie co bac, dwa przejscia przez ulice i mniej wiecej sie kuma co trzeba robic.
   Jutro jade na dwudniowa wycieczke po delcie Mekongu, nie wiem jak bedzie z netem - postaram sie cos napisac.pzdr

8 komentarzy:

  1. przechodzenie przez ulicę tak jak w Indiach i całej Azji? ja przez 3 tyg się nie potrafiłam przyzwyczaić! ale powodzenia ;) Jesteś wysoki, więc może czują respekt przed Tobą :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowieści drugiego dnia zaliczone, pozdrowienia od całej rodzinki,

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie Ho Chi Minha wypadlby blado przy Twoim torsie herosa;) Czekam na obszerniejsza relacje o podbojach matrymonialnych;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyślesz mi jakieś ciuchy podam wymiary :) ???

    pozdro i pamiętaj nie zachowuj się jak prostak i jak dają żonę to bierz

    RADO

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolina i Tadek7 czerwca 2012 22:53

    Ale zazdroscimy!
    Tadek w tunelach chetnie spedzilby z 3 dni;)
    Rado dla Ciebie koszulke z Bintangiem i szerokie spodnie wiazane w pasie!:)
    Pisz wiecej!!!
    Pozdrawiamy!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rado znam Twojego stajla,poszukam jakiejs koszuli z piorami;)

    OdpowiedzUsuń