14 czerwca 2012

Ostatni dzien w Hoi An





  W ostatni dzien mojego pobytu w Hoi An postanowilem zobaczyc pobliskie ruiny Cham'ow pochodzace z 4-8 wieku naszej ery. Znajduja sie one w miejscowosci My Son, oddalonej od Hoi An o 55 km. Na miejscu niestestty okazalo sie, ze ruiny sa w oplakanym stanie - podczas wojny z USa w 1969 roku zostaly ona zbombardowane i prwei totalnie zniszczone. Wszedzie naokolo sa glebokie niecki po wybuchach bombowych, peln jest porozrzucanych cegiel. wydaje mi sie , ze raczej ciezko bedzie to odrestaurowac. A szkoda, bo bydynkow bylo tam sporo i na pewno byly by o wiele wieksza atrakcja. Ale niestesty za pozno zostaly wpisane na swiatowa liste dziedzictwa kulturalnego.
  Po powrocie z My Son zdazylem jeszcze 4 godzinki polezec na plazy, pod wieczor poszedlem pozegnac sie z moja ulubiona restauracja ( dzisiaj grillowany tunczyk w ziolach i z czosnkiem, podawany na lisciu palmowym:) no i zaraz sie bede pakowal -  jutro o 8 rano wyjazd dalej do Hue.

2 komentarze:

  1. Pipi! Dzis mecz o wszystko, honor itd! Musisz sie utrzymac na nogach i jeszcze zmusic tamtejszych do kibicowania! Naucz ich: kto nie skacze ten jest Czechem! Hop hop hop:))))))
    Toff

    OdpowiedzUsuń